Najsłynniejsza pienińska sosna – Sokolica


Sokolica to niezbyt wysoki szczyt w Pieninach Właściwych, słynący z reliktowej sosny zawieszonej nad przepaścią. Z wierzchołka można podziwiać Trzy Korony, Małe Pieniny oraz Przełom Dunajca, a przy dobrej widoczności także Tatry. W Pieninach jeszcze nie dane nam było wędrować, więc jesteśmy bardzo ciekawi tego unikalnego krajobrazu.
Wędrówkę rozpoczniemy w Krościenku nad Dunajcem, więc samochód pozostawiamy na rynku w centrum. Stamtąd udajemy się szlakiem zielonym, a pierwszy etap trasy prowadzi drogą asfaltową wzdłuż Dunajca. Pogoda od rana nas rozpieszcza - jest słonecznie, choć nie upalnie. Po 20 minutach marszu wchodzimy na leśną ścieżkę, wciąż maszerując w bliskim sąsiedztwie rzeki i jna pierwszy rzut oka widać odmienność Pienin.

Wartki Dunajec
Następnie szlak wchodzi w piętro lasu i zaczyna ostro piąć się w górę, co kondycyjnie sprawia turystom trudności. My dzięki codziennej aktywności sportowej szybko i sprawnie pokonujemy ten odcinek, po czym znajdujemy się na Przełęczy Sosnów. Skręcamy w lewo i kontynuujemy wędrówkę niebieskim szlakiem w sosnowo-bukowym otoczeniu. Ścieżka prowadzi po umiarkowanie równym terenie, a z upływem czasu robi się co raz tłoczniej. Oznacza to nic innego, jak nieuchronne zbliżanie się do szczytu Sokolicy. Wstęp na wierzchołek jest płatny, a opłatę 3zł uiszcza się w budce pod kopułą szczytową. Odtąd szlak prowadzi zakosami wzdłuż barierek po kamiennym podłożu. Po około 5 minutach docieramy na taras widokowy na wierzchołku, a pierwsze co rzuca nam się w oczy to ośnieżone Tatry

Widok na Tatry ze szczytu Sokolicy
Wierzchołek dla bezpieczeństwa turystów jest zabezpieczony metalowymi poręczami, bowiem południowe skalne ściany Sokolicy opadają pionowo w 310-metrową przepaść do Przełomu Dunajca. Szczyt porastają reliktowe około 550-letnie sosny, ale tylko jedna jest szczególnie charakterystyczna. Drzewko zawieszone nad przepaścią robi imponujące wrażenie, ale widok na Trzy Korony, Przełom Dunajca i Małe Pieniny również prezentuje się godnie. Naszą uwagę przykuwają także lasy pokrywające zbocza gór, połyskujące we wszystkich odcieniach zieleni. Wyobrażam sobie jak pięknie musi być tu jesienią...

Najsłynniejsza sosna w Polsce
Przełom Dunajca z licznymi tratwami
Dunajec i majowe kolory
Trzy Korony i Zamkowa Góra ponad Dunajcem

Holica, zakole Dunajca i Małe Pieniny po lewej
Powrót zaplanowaliśmy sobie nieco okrężną drogą, a mianowicie przez Sokolą Perć. Odcinek jest o tyle ciekawy, ponieważ nie tylko obfituje w punkty widokowe, ale również eksponowane miejsca. Udajemy się niebieskim szlakiem w około godzinną wędrówkę, która najpierw doprowadza nas na szczyt Czertezik. Na wierzchołku o wysokości 774m n.p.m. zastajemy kolejny punkt widokowy, skąd doskonale prezentuje się zdobyta niedawno Sokolica i jej pionowo opadająca ściana.

Z widokiem na Sokolicę i Holicę
Łysina oraz Trzy Korony
Dopiero za Czertezikiem szlak rozdziela się na przyjemny i zwyczajny zielony oraz na przyjemny i eksponowany niebieski. My kontynuujemy wędrówkę niebieskim wariantem i tym samym wkraczamy na wspomnianą Sokolą Perć. Tutaj zastajemy bardziej eksponowane miejsca, jednak wszędzie zabezpieczone są metalowymi barierkami lub drewnianymi pomostami. Jedyne utrudnienie to sporadyczne wąskie przejścia, przez co tworzą się zatory. Po chwilach przestoju żwawo nadrabiamy drogę i chyba przez to tempo zupełnie zapominam o udokumentowaniu trasy. Najzwyczajniej mnie przyćmiło 😉 Także musicie wierzyć na słowo, że szlak jest kondycyjnie i technicznie przyjemny, pojawia się kilka niewielkich wzniesień po drodze, jednak przeważa płaska ścieżka przez las. Niebieskie znaki kończą się na Przełęczy Bańków, skąd skręcamy w prawo na szlak żółty, którym podążamy aż do Krościenka.
Pieniny już przy pierwszej wizycie mnie oczarowały. Ich odmienna przyroda, ukształtowanie i charakter zapowiadają dłuższą znajomość z tym pasmem. Sokolica natomiast jest obowiązkowym punktem programu, polecam na każdą porę roku.


A.N.

01.05.2014



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz