Poranne ciche bagna - Torfowisko pod Zieleńcem

Torfowisko pod Zieleńcem od dawna chodziło mi po głowie, bo jak już nieraz wspomniałam bagna po prostu wciągają. Tak pewnego wrześniowego poranka pojawiam się w sercu Gór Bystrzyckich, w okolicach miejscowości Zieleniec. Torfowisko położone jest na zachodnim zboczu Bieśca i prowadzi do niego zielony szlak turystyczny przewidziany na około 30 minut. Przy drodze znajduje się niewielki parking, więc w sezonie trzeba mieć szczęście, by znaleźć miejsce postoju, jednak dziś parkuję tam sama. Wąska ścieżka niemal od razu wyrywa w górę, co przy jesiennym chłodzie wcale nie przeszkadza, rozgrzewając krew w żyłach. Po chwili intensywnego marszu znajduję się już na szerokiej leśnej drodze i po równym terenie zmierzam w kierunku rezerwatu. Ścieżka dydaktyczna podzielona jest na kilka stacji, gdzie znajdują się tablice edukacyjne z ciekawymi opisami. Rezerwat Torfowisko pod Zieleńcem został utworzony w 1954 roku celem ochrony ciekawych i rzadkich gatunków roślin. Ma powierzchnię 232 ha, a grubość warstwy torfu przekracza miejscami 8m. Torfowisko tworzą dwie misy: Topielisko i Czarne Bagno, przy czym to drugie jest częściowo obumarłe. Krajobraz torfowiska bywa porównywany do tundry arktycznej, tajgi syberyjskiej, a nawet do czasów panowania lodowca. 

Rezerwat
Szlak prowadzi początkowo obok torfowiska
Ze względu na urokliwość krajobrazu miejsce to ma charakter uroczyska, a można je podziwiać stąpając po drewnianych pomostach nad jego powierzchnią. Najciekawsze gatunki roślin występujące na tym obszarze to różne odmiany mchów i torfowców, brzoza karłowata, mająca jedno z trzech stanowisk w Polsce, sosna błotna, żurawina błotna, borówka bagienna oraz brusznica, bagnica torfowa, wełnianka pochwowata, rosiczka okrągłolistna i długolistna oraz wiele innych. Do niedawna na terenie rezerwatu znajdowała się wieża widokowa, ale w 2020 roku została rozebrana i w jej miejsce ma powstać nowa. Oczywiście najciekawszy element szlaku to wędrówka tuż nad torfowiskiem po drewnianych pomostach. Poranne słońce rozświetlające zamglony krajobraz, cykanie owadów, szum wiatru przenikają nawet najbardziej obojętne dusze. Idąc, czuję jak jesień otula mnie poranną mgłą i mami kwitnącymi wrzosami, jak chłód wdziera się w każdy zakamarek ciała, a duszy mimo wszystko jest przyjemnie ciepło. Kiedy samotnie przemierza się torfowisko, każdy krok stawia się z pewną czułością, by nie zakłócić tego hermetycznego świata przyrody. Zamykasz oczy, a wyobraźnia przenosi Cię w magiczną przestrzeń, jakby w równoległą rzeczywistość, i wcale nie chcesz obudzić się z tego snu.

Wejście do świata magii
Wschodzące słońce nad torfowiskiem
Zaczarowana dusza…
Rosa iskrząca w promieniach słońca
Poranna mgła wciąż otula krajobraz
Natura w najczystszej postaci
Przebieg szlaku / podestów
Brzoza karłowata
Charakterystyczne czapy mchu
Ogromny teren
Wyjście z uroczyska
Ciężko opuścić to baśniowe miejsce, ale wrześniowy chłód jest nieugięty… Wracam tym samym szlakiem na parking, a całość trasy wyniosła 3km. Ja zdecydowanie polecam doświadczyć tego miejsca o poranku lub późnym popołudniem, by w pełni nacieszyć się jego walorami. Torfowisko pod Zieleńcem zdecydowanie zasługuje na eksplorację, a ja zamierzam wrócić w te rejony, kiedy powstanie nowa wieża widokowa. 

A.P.

05.09.2021




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz