Jeziorka w Beskidzie Małym - Wilcze Stawy + Kamieniołom

Beskid Mały w towarzystwie Śląskiego i Żywieckiego wypada nieco słabo. W przeważającej części leśne szlaki, niezbyt wysokie i niepozorne szczyty, a widoki cóż – przyjemne, ale niepowalające na kolana. Jednak ten sam Beskid Mały kryje kilka perełek, które nadrabiają wszelkie zaległości.
Tak trafiam do największej wsi w Polsce o nazwie Kozy, położonej w powiecie bielskim. Jedną z tutejszych atrakcji, nie tylko wśród mieszkańców jest Kamieniołom. By się do niego dostać najlepiej zostawić samochód na końcu ulicy Piaskowej, gdzie tuż pod szlabanem znajduje się niewielki parking. Gdyby ten jednak okazał się zapełniony, to auto można również postawić wzdłuż szutrowej drogi. Stamtąd do Kamieniołomu prowadzi droga pożarowa „bezszlakowa”, jednak jeśli istnieje obawa pobłądzenia, to najlepiej iść z niezawodnym Google Maps. Po około 10 minutach spaceru pojawi się przed Wami jezioro i pionowa ściana nieczynnego kamieniołomu.

Jezioro pod Kamieniołomem

Kamieniołom powstał w latach 1910-1912 i prosperował do 1994 roku, kiedy to uległ likwidacji. Obecnie w starym wyrobisku kamieniołomu znajduje się staw, który powstał z wód opadowych. Mają w nim siedliska liczne gatunki żab i ryb, a wokół jeziora rosną brzozy, topole, modrzewie oraz trawy i krzewy. Tuż obok kamieniołomu prowadzi żółty szlak papieski na Hrobaczą Łąkę, a sam staw można okrążyć dookoła. Śmiałkowie również w nim pływają 😉 

Staw

Z drugiej strony
Teren obok kamieniołomu
Na szczyt osuwiska prowadzi szeroka szutrowa droga, a marsz nie zajmie więcej niż kilka minut. To właśnie z tego miejsca roztacza się panorama na gminę Kozy, Kotlinę Oświęcimską, Jezioro Goczałkowickie, Wyżnę Śląską, Bielsko-Białą oraz Pogórze Cieszyńskie. W dole można obserwować staw, jednak trzeba zachować ostrożność, ponieważ krawędź nie jest w żaden sposób zabezpieczona.

Widok z góry na staw i Kozy
W kierunku Bielska i Pogórza Cieszyńskiego
Kotlina Oświęcimska
Staw
Drugim miejscem wartym odwiedzenia na terenie gminy Kozy i Beskidu Małego są Wilcze Stawy. Znajdują się one bardzo blisko kamieniołomu, ale o ich istnieniu i dokładnym położeniu wiedzą raczej tylko lokalsi (a raczej wiedzieli – do niedawna). Dwa niewielkie jeziorka skryte w lesie są niebywałą ciekawostką przyrodniczą. Właściwie nie wiadomo kiedy powstały, ale ze względu na niezwykłe oświetlenie przenoszą nas w osobliwy świat magii. Uroczysko położone jest zaledwie 10 minut spaceru od kamieniołomu i można tam dostać się leśną ścieżką lub niedawno utwardzoną drogą pożarową.

Wilczy Staw Górny
W świetle wygląda magicznie
Staw Dolny/Nowy
Inside of nature
Polecam opisane tereny do krótszych lub dłuższych odwiedzin, zwłaszcza że spacer nad jeziorka można przedłużyć o wycieczkę na Hrobaczą Łąkę, co złoży się na ładną pętlę z Kóz. Beskid Mały okazuje się całkiem intrygujący, a niewysokie szczyty i ich okolice wcale nie muszą być nudne. Sprawdźcie na własnej skórze, bo ja mam tu na tyle blisko, że będę wpadać znacznie częściej 😁


A.P.

04.07.2020



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz