A gdyby tak rzucić wszystko i pojechać… do Tarnawy?


Tarnawa Wyżna staje się naszym celem po zakończonej wędrówce przez Bukowe Berdo. Leży całkiem niedaleko Mucznego, więc po górskiej trasie postanawiamy odkryć bieszczadzkie torfowiska. Gdy z każdym kilometrem stan nawierzchni się pogarsza, jesteśmy nieco zaskoczeni. Dopiero kiedy uważniej analizuję mapę, dociera do nas, że zmierzamy na kres cywilizacji. Mijamy ostatnie zabudowania w Tarnawie Niżnej, a potem otaczają nas już tylko polany, łąki i sielankowe krajobrazy. Jedziemy powoli, raz po raz omijając dziury w asfalcie i po 5km podróży zatrzymujemy się na niewielkim parkingu. Wysiadam z samochodu i mam wrażenie, jakbym stała na końcu świata, jakby dalej już nic więcej nie istniało, jakby wszyscy zapomnieli o tym zakątku. To niesamowite, że są w Polsce takie miejsca, takie gdzie człowiek zderza się z naturą. I tak oto stoję na skrawku łąki i patrzę w milczeniu w dal. Słyszę własny oddech i bicie serca, czuję zapach tego zaczarowanego świata. 

Widok z parkingu na Halicz, Kopę Bukowską i Krzemień
Parking i wiata
W Tarnawie mamy do wyboru dwa torfowiska. Najpierw idziemy na mniejsze po prawej stronie, które zwiedzamy po chodniku z drewnianych dyli, zabezpieczonym barierkami po obu stronach. Ścieżka wprowadza w głąb mokradła, wyraźnie odcinającego się od sąsiednich łąk, a deptak zatacza niewielką pętlę. W powietrzu unosi się zapach kwiatów, słychać cykanie świerszczy, a letnie słońce wręcz pali roślinność. Torfowisko Wysokie jest bardzo specyficznym, ale też nie do końca zbadanym zjawiskiem przyrodniczym. Powstaje na terenie bezodpływowym i stanowi zamknięty świat, zasilany tylko przez opady atmosferyczne. W takim środowisku wytwarzają się unikalne zespoły roślinne: żurawina, borówka brusznica, bagno zwyczajne, rosiczka okrągłolistna i najpopularniejsze mchy, wchłaniające ogromne ilości wody. Charakterystyczną cechą torfowiska jest jego wzrastanie spowodowane naprzemienną dominacją. Bardziej po ludzku, to że w wyniku tego procesu tworzy się „czapa”, czyli taka wypukła buła 😉

Torfowisko No1
Drewniany chodnik
Torfowisko z widokiem na najwyższe szczyty Bieszczadów
Przyroda 💚
Ścieżka ma układ pętli
Kopa Bukowska, Krzemień i Bukowe Berdo
Halicz
Po około kwadransie ponownie znajdujemy się na parkingu i zmierzamy na drugie torfowisko, położone 300 metrów na lewo. Wąska ścieżka przez łąkę doprowadza nad bagnisty akwen, który pokonujemy po drewnianym, lekko wiszącym moście. Następnie mijamy niewielką kępę drzew, po czym wchodzimy jakby do innego świata. Całe torfowisko o rudo-zielonym kolorze jest zamknięte ze wszystkich stron przez mur drzew, a na rozległej polanie kierunek wyznaczają drewniane podesty. Czuję się, jakbym trafiła na koniec świata - każdy element sielskiego krajobrazu zachwyca, a my wciąż nie możemy wyjść z podziwu, że istnieje takie miejsce. Na ścieżce nie ma nikogo, słychać tylko owady, czuć palące słońce, a dusza chłonie każdy milimetr krajobrazu, tak by zapamiętać go na zawsze.

Najpierw przez most
Torfowisko No2
Sielanka 💛
"Czapy"
Ścieżka
Brzoza
Chodnik zatacza koło przez łąkę, po czym skręca w prawo i wprowadza nas do lasu. Torfowisko jest większe od pierwszego, a jego znaczną część porasta sosnowy bór bagienny, będący jednym z nielicznych naturalnych stanowisk sosny w Bieszczadach. Tarnawa od 1976 roku objęta była rezerwatem, natomiast w 1999r. została wcielona do BdPN. Ścieżka prowadzi przez las, a widok zielonego podłoża i zapach drzew iglastych, tworzą magiczny widok i harmonijny krajobraz. Na koniec szlak zatacza niewielką pętlę na otwartym terenie, gdzie obserwujemy liczne bajorka, otoczone przez roślinność bagienną oraz typową dla podmokłych terenów. Następnie wracamy przez bór tą samą ścieżką, by domknąć pętlę na pierwszej łące.

Magia 🌲🌳🌲
Roślinność
Ścieżka przez bór sosnowy
Na końcu torfowiska polana z widokiem
Sitowie
Przejście drugiego torfowiska zajmuje nam wolnym tempem 30 minut, czyli w sumie wystarczy godzina na eksplorację tego magicznego zakątka. Na koniec przytoczę jeszcze ciekawostkę, bowiem w roku 1927 miała miejsce sytuacja, która doprowadziła do pożaru w Tarnawie. Otóż torfowisko zapaliło się od iskier lokomotywy kolejki wąskotorowej, a podziemny pożar niemożliwy do ugaszenia trwał aż 5 lat i wygasł samoistnie.
Tarnawa Wyżna nie jest oczywiście jedynym miejscem, gdzie podziwiać można bieszczadzkie torfowiska, bowiem w całym Bieszczadzkim Parku Narodowym jest ich aż osiem. Głównym skupiskiem torfowisk wysokich jest Dolina Sanu, aczkolwiek bliżej cywilizacji znajduje się Torfowisko Wołosate. Jest ono jednak częściowo osuszone i nie tak efektowne jak to w Tarnawie.

Torfowisko Wołosate po prawej stronie drogi do Ustrzyk Górnych
Z bliska
Torfowiska są czymś unikalnym i ciekawym, jednak na mnie wrażenie zrobiła cała Tarnawa i jej otoczenie. To pustkowie niebywale mi się spodobało i gdybym z miejskiego zgiełku miała możliwość teleportować się w jakieś miejsce na ziemi, gdzie mogłabym się wyciszyć, to byłaby to zdecydowanie Tarnawa. Mogłabym tu pisać relacje na kartce papieru, czytać książki albo spacerować pośród głuszy. Zapuszczenie się w te okolice skutkuje nieodwracalnymi zmianami w mózgu! I tak podczas gdy Bartek omija samochodem kolejne dziury, ja spoglądam tęsknym wzrokiem za okno i staram się przebudzić z tego snu na jawie… 

A.N.
05.08.2016
 


6 komentarzy:

  1. Piękne ujęcia, a te Torfowiska to jedno z moich ukochanych miejsc w Bieszczadach! :) W kalendarzu który wydałem na 2016 rok mam jedno ze zdjęć właśnie z tego miejsca :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny wpis... zaliczyliśmy te torfowiska w 2005 roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, piękne miejsce to wpis nie mógł być inny :)

      Usuń
  3. Piękny opis. Cudowne fotki. Jeśli czas i pogoda pozwoli to odwiedzę to miejsce na początku października. Już się cieszę, że będę oglądał to na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że się tam wybierasz :)

      Usuń