O Koziarzu w Beskidzie Sądeckim słyszałam już od jakiegoś czasu, a szczyt nabrał na popularności po zbudowaniu nań wieży widokowej - jednej z czterech z projektu "Wieże widokowe w gminie Ochotnica Dolna". Kiedy w marcu wiosna wkracza powoli w Beskidy, to idealny moment na wędrówkę na szczyt o wysokości 942m n.p.m., ponieważ wyżej wciąż zalega śnieg.
Za punkt startowy obieram miejscowość Tylmanowa - samochód zostawiam na niewielkim parkingu pod szkołą i stamtąd ruszam szlakiem zielonym ku przygodzie. Początkowo idę między domami, dopiero po kwadransie opuszczam teren zabudowany i maszeruję pośród drzew. Podejście jest od razu ostrzejsze, ale dzięki temu już po chwili mogę obserwować pierwsze widoki.
 |
| Tylmanowa o poranku |
 |
| Wiosna |
 |
| Pierwsze widoki |
Na szlaku do tej pory nie spotykamy turystów, a ciepły poranek i podejścia szybko zmuszają do zmiany odzieży na wiosenną. Kolejny odcinek przebiega głównie lasem i pozbawiony jest widoków, a od około 800m n.p.m. na podłożu pojawiają się resztki śniegu, a w zasadzie płaty lodu. Na szczęście udaje się je sprawnie ominąć, a po łącznej godzinie marszu docieramy na polanę Kolebisko, która jest zjawiskowym punktem widokowym na Tatry i Pieniny. Zatrzymujemy się na chwilę, by podziwiać spektakularną panoramę i wszechobecną wiosnę.
 |
| Pierwsze spojrzenie na Koziarz |
 |
| Polana Kolebisko |
 |
| Potężne Tatry |
 |
| Nic tylko patrzeć |
Po chwili złapania oddechu ruszamy w dalszą drogę. Niebawem znajdujemy się na kolejnej polanie, skąd również po prawej możemy podziwiać Tatry, natomiast po lewej doskonale widać kopułę szczytową Koziarza wraz z wieżą widokową. Po kwadransie docieramy do krzyżówki szlaków, gdzie skręcamy w lewo, zmieniając znaki na żółte. Tutaj już nie czekają na nas żadne przewyższenia, maszerujemy szeroką ścieżką przez prywatne polany i napawamy się śpiewem ptaków oraz promieniami słońca.
 |
| Koziarz coraz bliżej |
 |
| Wiosenne kontrasty |
 |
| Sosna |
O 9:44 meldujemy się na szczycie Koziarza, gdzie czeka na nas 27-metrowa drewniana konstrukcja, dokładnie taka sama jak na Magurkach, Gorcu czy Lubaniu. Koziarz nazywany jest także Suchym Groniem, który właściwie określa grzbiet ciągnący się od polany Wojakówka do polany Jaworze. Wieżę wzniesiono w 2015 roku, co przyczyniło się do zwiększenia ruchu turystycznego w tym rejonie. Z platformy widokowej możemy podziwiać dookolną panoramę - Tatry po obu stronach granicy, Gorce z Lubaniem i Gorcem na czele, Pieniny, Beskid Sądecki z Przehybą, czy Beskid Wyspowy i jej Mogielicę. Muszę przyznać, że jest na czym zawiesić oko, a wręcz zbierać szczękę z podłogi.
 |
| Panorama Tatr z wieży widokowej |
 |
| Z bliska |
 |
| Lubań |
 |
| Widok na północ |
 |
| Konstrukcja |
Do samochodu wracamy tym samym szlakiem, ponieważ nie bardzo jest możliwość zrobienia pętli na Koziarz. Pogoda jest jednak na tyle przyjemna, że jeszcze po drodze rozsiadamy się na polanie i odpoczywamy w ciszy. Trasę zamykamy po 10km i niecałych 3h marszu. Dzień jeszcze piękny, więc jedziemy nad Jezioro Czorsztyńskie celebrować drugą część dnia.Jeśli natomiast chodzi o Koziarz, to jest miłym zaskoczeniem i niezwykle widokową perełką Beskidu Sądeckiego. Polecam każdemu, bo to przede wszystkim niewymagająca trasa, do tego spokojna i wolna od tłumów. Czego chcieć więcej...? 😍
07.03.2026
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz