Odkrywamy okolice - Żywiecki Grojec


Ostatnio dochodzę do wniosku, że człowiek ma chyba gdzieś głęboko wewnątrz zakorzenione, by eksplorować odległe zakątki, podczas gdy coś co mamy pod nosem, wciąż pozostaje nieodkryte. Od jakiegoś czasu, pewnie również w związku z zamknięciem granic i pandemią, stawiamy na pobliskie okolice i tak w końcu jedziemy zdobyć Grojec w Żywcu, który choć mijaliśmy setki razy samochodem, to nigdy nie zdecydowaliśmy się pójść na niego pieszo.
Ciepłe czerwcowe popołudnie wydaje się być idealne na spacer i tak około 18:00 parkujemy w okolicach amfiteatru i dalej ruszamy na nogach. Przez Grojec i Średni Grojec prowadzi szlak żółty, który wcale nie jest spacerowy i od początku pnie się ostro w górę. Po około 10 minutach wyłaniamy się widokową łąkę i w nagrodę otrzymujemy widok na Żywiec, Kotlinę Żywiecką, Beskid Śląski oraz nasz cel.

Wychodzimy na otwarty teren
Soła, Żywiec oraz Beskid Śląski
Średni Grojec i Grojec
Następnie czeka nas przyjemny spacer przez rozległą łąkę, która nie tylko raczy widokami, ale także ciszą i ogólnie pojętym krajobrazem. Nie jestem pewna, czy miejscowi często się tu przechadzają, ale popołudnie spędzone tutaj z zimnym, gazowanym napojem w ręku, wydaje się być czymś oczywistym 😉 Wracając do widoków – z polany możemy podziwiać już nie tylko Beskid Śląski i Żywiec na lewym brzegu Soły, ale także Beskid Żywiecki, Beskid Mały oraz Jezioro Żywieckie. 

Żywiec i Beskid Mały
Niekończąca się łąka 💚
Jezioro Żywieckie i Żar
W całości
W kierunku Grojca
Po 25 minutach marszu docieramy na szczyt Średniego Grojca, który można z daleka rozpoznać po metalowym krzyżu usytuowanym na wierzchołku. Został on wzniesiony na pamiątkę wizyty 22 maja 1995r. papieża Jana Pawła II w Żywcu, a na szczyt prowadzi również droga krzyżowa po wschodniej stronie masywu. Średni Grojec nie oferuje jednak tak ciekawej panoramy, jak leżąca poniżej łąka i z każdym rokiem zarasta coraz bardziej. Mimo wszystko warto odwiedzić to miejsce. 

Średni Grojec
Widok tylko na zachód
Kopuła szczytowa
Na tym jednak nie koniec. Szlak żółty bowiem prowadzi dalej na szczyt Grojca i tam również mamy zamiar dotrzeć. Ścieżka wprowadza nas w coraz większy gąszcz, a podłoże robi się błotniste. Jest dziko i zielono, a na drodze nie widać żywej duszy. Po kwadransie nachylenie terenu staje się praktycznie pionowe i aż nie chce się wierzyć, że zdobywamy zaledwie 612m n.p.m. Kiedy nadchodzi kres tego morderczego podejścia okazuje się, że jesteśmy w gęstym lesie i nic poza drzewami nie widać. Na szczęście to wciąż nie jest wierzchołek, który zdobywamy dopiero po kolejnych 10 minutach. Grojec charakteryzuje 26-metrowa telewizyjna stacja przekaźnikowa, a widok jest mocno ograniczony. Niebo oraz otoczenie nabiera ciepłych, popołudniowych barw, więc jest przyjemnie, ale przyznam, że jesteśmy zawiedzeni tym szczytem. 

Kolejny etap szlaku na Grojec
Las
Grojec
Beskid Mały i Jezioro Żywieckie w popołudniowych barwach
Nie pozostaje nam nic innego, jak wrócić do Żywca. Schodzimy drugą stroną góry, wciąż szlakiem żółtym prowadzącym do dzielnicy Żywiec-Zabłocie. Nasza wycieczka teoretycznie zakończy się przy Browarze Żywiec, natomiast nas będą czekały jeszcze 4 kilometry do samochodu. Zejście nie przysparza ani problemów, ani widoków, a po 30 minutach przekraczamy Sołę i docieramy do Browaru. Aż kusi, by wejść do Piwiarni Żywieckiej, no ale czas nas nieco goni.

Soła
Kolorowe palety 😉
Żywiec
Na koniec dnia, czeka nas jeszcze zachód słońca nad Sołą, który stawia dziś kropkę nad i. Zdecydowanie warto udać się do Kotliny Żywieckiej i poznać jej walory, a ciepłe popołudnie idealnie sprawdzi się w roli przewodnika na Grojec 😊

Zachód słońca nad Sołą
When the sun goes down… 💛
A.P.
04.06.2020



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza