Rašeliniště Jizerky + Most Graniczny >> fascynujący obszar czeskich Izerów

Choć jest sierpień, to chłodne powietrze dotyka moich policzków na parkingu w Jizerce. Uiszczam opłatę w parkomacie, dopinam suwak w bluzie po czym ruszam szlakiem czerwonym w głąb czeskiej wsi. Jest nieco po siódmej, więc nie widać ani turystów ani mieszkańców, a ja mogę delektować się ciszą na otwartej przestrzeni. Szlak prowadzi drogą asfaltową początkowo przez polany, a potem między domostwami. Trzeba być jednak czujnym, ponieważ po pokonaniu 1,5-kilometrowego odcinka koniecznie należy zboczyć ze szlaku na poczet biało-zielonej ścieżki przyrodniczej „Trzy izeryny”. 

Parking nieopodal Chaty pod Bukovcem
Przestrzeń

Cisza o poranku
Jizerky love
Wąska dróżka prowadzi przez Rezerwat Rašeliniště Jizerky, które są największym torfowiskiem w Górach Izerskich o powierzchni 112ha. Cały rezerwat ma powierzchnię aż 484ha i został utworzony w 1960 roku, a by podziwiać ten unikalny krajobraz wyznaczono ścieżkę przyrodniczą. Osią rezerwatu jest meandrująca rzeka Jizerka, której charakterystyczna brązowa woda kontrastuje z soczystymi trawami i drzewami. Przy brzegu kwitną wrzosy, szum potoku koi zmysły i choć poranek jest chłodny, to do środka wlewa się przyjemne ciepło. Chłonę ten magiczny krajobraz i idę po cichutku, nie zakłócając tego przedziwnego świata.

Ścieżka przyrodnicza
Soczysta zieleń torfowiska i świerków
Potok Jizerka
Zielone czapy nad potokiem

Meandry
Charakterystyczne zabudowania
Pierwszy etap wędrówki przez torfowisko niebawem się kończy i ponownie wychodzę na drogę asfaltową. Nie warto jednak w tym miejscu wracać, ponieważ za kilkaset metrów czeka kolejna niespodzianka – torfowisko z punktem widokowym. Wystarczy trzymać się białozielonej ścieżki przyrodniczej, a ta Was zaprowadzi we wskazane miejsce. Charakterystyczne drewniane podesty kluczą wśród kosówki i wyprowadzają na rozległe mokradło. Będąc tu zupełnie sama, słyszę cykanie owadów, szelest kosówki, a wiatr delikatnie wprowadza rośliny w ruch. Na terenie torfowiska rośnie wiele gatunków zagrożonych wyginięciem roślin bagiennych oraz żyje bogata fauna bezkręgowców i kręgowców. Miejsce z całą pewnością hipnotyzuje. 

Ścieżka na torfowisko
Wśród kosówki

Liczne oczna wodne
Rozległy teren
Z tego miejsca mogłabym w zasadzie wrócić do miejscowości Jizerka, ale idę jeszcze kawałek dalej, aż do końca ścieżki przyrodniczej. Punktem tym jest Borkoviště, czyli wyrobisko potorfowe. Do 1960 roku był w tym miejscu eksploatowany torf na potrzeby niedalekiego uzdrowiska – Lazni Libverda, więc od tego czasu rozległe wyrobisko już zdążyło zarosnąć. Stąd robię w tył zwrot i wracam aż do Jizerki, gdzie będzie odbijał szlak żółty. Po drodze spotykam jeszcze anglojęzycznego turystę i tłumaczę mu jak dość do punktu widokowego. Na niebie tymczasem pojawiają się zapowiadane chmury, a słońce powoli przygasa.

Borkoviste
Droga powrotna
Jizerka
Moja dzisiejsza przygoda jeszcze się jednak nie kończy, ponieważ wspomnianym żółtym szlakiem mam zamiar dotrzeć do Mostu Granicznego i jednocześnie do rzeki Izery. Czekają mnie około 2 kilometry marszu, a szlak przebiega szeroką drogą szutrową wśród lasu iglastego. Karlovsky Most jest obecnie w remoncie tzn. właściwie go nie ma, ale Czesi postawili tymczasową kładkę, tak by nikt nie próbował przeprawiać się przez rzekę. Oczywiście przy mostku widnieje ostrzeżenie o wstępie na własne ryzyko, ale kładka wygląda dosyć solidnie. Brunatny kolor Izery jak zawsze hipnotyzuje, ale nie zabawiam na miejscu zbyt długo przez hałas koparki.

Szlak żółty
Most w remoncie
Kładka zastępcza
Izera

Wstęp na własne ryzyko
Stąd nie pozostaje mi nic innego, jak udać się w kierunku parkingu, ale po drodze chcę jeszcze zaliczyć szczyt Bukovec. Wtedy wycieczka będzie już górska 😉 Szlak zielony najpierw prowadzi nieco w górę, klimatyczną ścieżką przez las, a potem już szutrówką. Na Bukovec czeka mnie krótkie, aczkolwiek solidne podejście, tym bardziej jestem zawiedziona, że na wierzchołku nie czeka nic poza gęstwiną. Byłam, zobaczyłam, nie polecam i czmycham w dół.

Ścieżka przez las
Bukovec
Dzisiejsza 12-kilometrowa trasa zajęła mi w sumie 3 godziny, a tempo miałam bardzo spokojne. Rašeliniště Jizerky to świetna propozycja dla osób ceniących sobie ciszę i wręcz pierwotną naturę. Ja już nie raz powtarzałam, że mam ogromną słabość do torfowisk, bo mnie po prostu te bagna wciągają. Przyroda, roślinność, jesienny chłód i towarzyszące to dziwne bicie serca. Lubię jak natura wciąga mnie do swojego świata i uchyla rąbka tajemnicy, lubię czuć się choć przez moment jej częścią.

A.N.

06.08.2021




1 komentarz: